|
TRWA III EDYCJA
„AROMATÓW WIEDZY"
(wykład 11 i 12)
PIERWSZOKLASISTA ŁUKASZ GĄSIOR
AUTOREM NAJLEPSZEGO ESEJU
3 grudnia 2009 w auli Polskiej
Akademii Umiejętności odbył się wykład dr Teresy Chylińskiej „Z Tymoszówki w
świat - o Karolu Szymanowskim". 7 stycznia 2010 w Sali Klasycznej Państwowej
Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie odbył się wykład prof. Krzysztofa Globisza
„Aktor - młodzieńcze marzenia, studenckie zdziwienia, zawodowe doświadczenia".
W obu spotkaniach uczestniczyła młodzież ZSE, Smakosze Wiedzy to tradycyjnie
uczniowie kl. I b TE i III TA.
Dr Chylińska -parafrazując
Gombrowicza- rozpoczęła swój wykład od stwierdzenia „Szymanowski wielkim
kompozytorem był". Snuła barwną opowieść o „małej ojczyźnie" Szymanowskiego, o
wzrastaniu w klimacie poszanowania narodowej tradycji, o uzdolnionym muzycznie
rodzeństwie kompozytora, preludiach skomponowanych przez niego w wieku 16 lat. Zwróciła
uwagę na zainteresowanie artysty kulturą niemiecką oraz śródziemnomorską, na
wpływ Igora Strawińskiego na Karola Szymanowskiego, czy wreszcie niepohamowaną
wenę twórczą w latach 1914-1917, kiedy to Szymanowski skomponował 15 nowatorskich, oryginalnych dzieł - tak pełnych
ekspresji, emocji, że żadne inne kompozycje z XX wieku im nie dorównały.
Podczas
wykładu była okazja do wysłuchania utworu z cyklu „Mity", na skrzypcach grała
tegoroczna maturzystka Katarzyna Jawor, na fortepianie pani Anna Kowalczyk. Młodzież
pytała dr Chylińską o to, kiedy Szymanowski podjął decyzję, że zostanie
kompozytorem? Jaką rolę w jego życiu odgrywały kobiety? Czy Szymanowski miał
inne -niż muzyczne- zainteresowania? Jak sobie radził jako rektor
Konserwatorium Muzycznego w Warszawie? Jednak kluczowym zagadnieniem na którym
dr Chylińska się skupiła była wielkość artysty i pytanie: co o niej decyduje?
Poniżej zainspirowany wykładem esej
„Czy wielka sława to żart?", jego
autorem jest ŁUKASZ GĄSIOR z klasy I
b TE.
Karol Szymanowski. Słyszałem to imię i nazwisko może kilka razy, lecz
nigdy wcześniej nie próbowałem się zagłębiać w zagadnienie życia i twórczości
kompozytora. Dzięki pani dr Teresie Chylińskiej uświadomiłem sobie, że jest to
w jakimś sensie postać bardzo mi bliska, właściwie chyba nie tylko mnie, ale
wielu ludziom, w szczególności młodym. Szymanowski jest bowiem doskonałym
przykładem tego, że jeśli chcemy stworzyć coś nowego, odbiegającego od tradycji
i poglądów wcześniejszych pokoleń, możemy narazić się na krytykę i brak
tolerancji.
Ludzie od zawsze byli niezbyt pozytywnie nastawieni do zmian i
nowości. O tych wybitnych, których współcześni nie rozumieli, upokarzali,
skazywali na banicję czy śmierć pisał Cyprian Kamil Norwid. Wymienił Sokratesa,
Dantego, Kościuszkę, Napoleona i Mickiewicza jako tych, którzy wyrastali ponad
przeciętność i często z tego powodu byli odtrącani przez innych.
Niestety w
jakimś stopniu pozostało to do dnia dzisiejszego. Gdy człowiek nie może czegoś
pojąć lub coś go przerasta, od razu to odrzuca . Na szczęście Szymanowski był
na tyle twardy, nieugięty, bezkompromisowy, że nie przejmował się zdaniem
krytyków i ludzi, którzy nie mogli zrozumieć tego, że szuka on czegoś
innowacyjnego i niekonwencjonalnego. On chciał tworzyć swoją sztukę,
reprezentować nowy styl, swój własny styl. I udało mu się to. To właśnie on
został twórcą tak zwanego stylu lechickiego. Potrafił połączyć elementy muzyki
ludowej z nowinkami muzycznymi. Wszystko to, co przypadało mu do gustu,
zjednoczyć w całość.
Ktoś mógłby zapytać jakim cudem osoba żyjąca na przełomie
XIX i XX wieku może być jakby powiązana z życiem młodych ludzi w naszych czasach.
Myślę, że odpowiedź jest dość prosta.
Karol był młodym człowiekiem i próbował
czegoś nowego, co mijało się z ogólnie przyjętymi normami i standardami. Tak
jest i teraz, młodzi ludzie, nie tylko artyści, są „napiętnowani" tylko
dlatego, że czasem próbują dać z siebie coś świeżego, coś, co nie podoba się
ogółowi, ponieważ jest inne niż dotychczas.
Dlaczego tak jest? Wydaje mi się,
że to właśnie przez brak tolerancji i otwartości, akceptacji. Na pytanie co
jest miernikiem siły i oryginalności talentu pani Teresa odpowiedziała: „Jest
nim zdolność wykształcenia własnego stylu". A więc dlaczego nieraz nie
potrafimy tego uszanować? Na szczęście dzięki wytrwałości, a także zrozumieniu
nielicznych ludzi, można dokonać czegoś niezwykłego, zaszczepić jakieś nowe wartości,
jak zrobił to właśnie sam Karol Szymanowski.
Zaintrygował mnie także jeszcze
jeden fakt, który przytoczyła pani doktor. Chodzi o sławę. „Czy przychodzi ona
od razu, czy trzeba na nią czekać?" - zapytała pani Teresa. „I od czego to
wszystko zależy?". Często właśnie tak się dzieje, że doceniamy twórczość,
talent, wielkość jakiegoś geniusza, dopiero po jego śmierci. Przyczyną bywa to,
o czym wcześniej wspominałem, brak otwarcia się na nowości.
Przeciętnemu
„zjadaczowi chleba" bardzo dużo czasu zajmuje przekonanie się do czyjejś
oryginalnej twórczości, sama próba zrozumienia jej jest już w ogóle wielkim
dokonaniem. Chyba dlatego wielu wielkich poetów, malarzy, rzeźbiarzy, muzyków
czy pisarzy zostało docenionych dopiero po śmierci. Gdyby tylko ludzie spróbowali
trochę wcześniej „skosztować" ich talentu, to jestem pewien, że wiele wielkich
postaci mogłoby cieszyć się sławą jeszcze za życia. Choć z drugiej strony fakt,
że ci niedocenieni wyprzedzili swoje pokolenie o „krok" świadczy właśnie o ich
wyjątkowości i nieprzeciętności.
Łukasz Gąsior
Łukasz za swoją pracę otrzymał
20/20 pkt. Jeśli natchnienie i chęć do pracy go nie opuszczą to ma szansę na
nagrodę (w III edycji „Herbaciarni" będzie to wycieczka do Paryża).
W Nowym Roku „Aromaty Wiedzy"
zawitały w gościnne progi PWST. 12-osobowa grupa uczniów z naszej szkoły miała
okazję wysłuchać wykładu aktora filmowego i teatralnego Krzysztofa Globisza.
Przedstawił on fragment książki, którą napisał wspólnie z Olgą Katafiasz,
opowiadał jak radzi sobie z tremą, jak czuje się w roli pedagoga, co skłania
młodych ludzi do studiów na Akademii Teatralnej, wspominał swoich Mistrzów, dał
również przykłady ćwiczeń dykcyjnych. Nam natomiast -mimo tłoku- udało się
zdobyć autografy i zrobić serię pamiątkowych zdjęć z wykładowcą.
Kolejny wykład 4 lutego wygłosi
dr Małgorzata Janicka-Słysz („Muzyka Karola Szymanowskiego spod znaku Fryderyka
Chopina").
Monika Przybyło
|