Środa  8 Września 2010 :: Imieniny: Adrian(na), Klementyna, Maria, Nestor, Radosław, Radosława :: Nowy Rok za 115 dni.

Gorlice

zobacz "gorlickie" strony www!

Pogoda

pogoda na dziś
 
Herbaciarnia naukowa 11 i 12 PDF Drukuj Email

TRWA III EDYCJA „AROMATÓW WIEDZY"
(wykład 11 i 12)

PIERWSZOKLASISTA ŁUKASZ GĄSIOR
AUTOREM NAJLEPSZEGO ESEJU

3 grudnia 2009 w auli Polskiej Akademii Umiejętności odbył się wykład dr Teresy Chylińskiej „Z Tymoszówki w świat - o Karolu Szymanowskim". 7 stycznia 2010 w Sali Klasycznej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie odbył się wykład prof. Krzysztofa Globisza „Aktor - młodzieńcze marzenia, studenckie zdziwienia, zawodowe doświadczenia". W obu spotkaniach uczestniczyła młodzież ZSE, Smakosze Wiedzy to tradycyjnie uczniowie kl. I b TE i III TA.

 

Dr Chylińska -parafrazując Gombrowicza- rozpoczęła swój wykład od stwierdzenia „Szymanowski wielkim kompozytorem był". Snuła barwną opowieść o „małej ojczyźnie" Szymanowskiego, o wzrastaniu w klimacie poszanowania narodowej tradycji, o uzdolnionym muzycznie rodzeństwie kompozytora, preludiach skomponowanych przez niego w wieku 16 lat. Zwróciła uwagę na zainteresowanie artysty kulturą niemiecką oraz śródziemnomorską, na wpływ Igora Strawińskiego na Karola Szymanowskiego, czy wreszcie niepohamowaną wenę twórczą w latach 1914-1917, kiedy to Szymanowski skomponował 15  nowatorskich, oryginalnych dzieł - tak pełnych ekspresji, emocji, że żadne inne kompozycje z XX wieku im nie dorównały.

Podczas wykładu była okazja do wysłuchania utworu z cyklu „Mity", na skrzypcach grała tegoroczna maturzystka Katarzyna Jawor, na fortepianie pani Anna Kowalczyk. Młodzież pytała dr Chylińską o to, kiedy Szymanowski podjął decyzję, że zostanie kompozytorem? Jaką rolę w jego życiu odgrywały kobiety? Czy Szymanowski miał inne -niż muzyczne- zainteresowania? Jak sobie radził jako rektor Konserwatorium Muzycznego w Warszawie? Jednak kluczowym zagadnieniem na którym dr Chylińska się skupiła była wielkość artysty i pytanie: co o niej decyduje?

 

Poniżej zainspirowany wykładem esej „Czy wielka sława to żart?", jego autorem jest ŁUKASZ GĄSIOR z klasy I b TE.

 

 


Karol Szymanowski. Słyszałem to imię i nazwisko może kilka razy, lecz nigdy wcześniej nie próbowałem się zagłębiać w zagadnienie życia i twórczości kompozytora. Dzięki pani dr Teresie Chylińskiej uświadomiłem sobie, że jest to w jakimś sensie postać bardzo mi bliska, właściwie chyba nie tylko mnie, ale wielu ludziom, w szczególności młodym. Szymanowski jest bowiem doskonałym przykładem tego, że jeśli chcemy stworzyć coś nowego, odbiegającego od tradycji i poglądów wcześniejszych pokoleń, możemy narazić się na krytykę i brak tolerancji.

Ludzie od zawsze byli niezbyt pozytywnie nastawieni do zmian i nowości. O tych wybitnych, których współcześni nie rozumieli, upokarzali, skazywali na banicję czy śmierć pisał Cyprian Kamil Norwid. Wymienił Sokratesa, Dantego, Kościuszkę, Napoleona i Mickiewicza jako tych, którzy wyrastali ponad przeciętność i często z tego powodu byli odtrącani przez innych.

Niestety w jakimś stopniu pozostało to do dnia dzisiejszego. Gdy człowiek nie może czegoś pojąć lub coś go przerasta, od razu to odrzuca . Na szczęście Szymanowski był na tyle twardy, nieugięty, bezkompromisowy, że nie przejmował się zdaniem krytyków i ludzi, którzy nie mogli zrozumieć tego, że szuka on czegoś innowacyjnego i niekonwencjonalnego. On chciał tworzyć swoją sztukę, reprezentować nowy styl, swój własny styl. I udało mu się to. To właśnie on został twórcą tak zwanego stylu lechickiego. Potrafił połączyć elementy muzyki ludowej z nowinkami muzycznymi. Wszystko to, co przypadało mu do gustu, zjednoczyć w całość.

Ktoś mógłby zapytać jakim cudem osoba żyjąca na przełomie XIX i XX wieku może być jakby powiązana z życiem młodych ludzi w naszych czasach. Myślę, że odpowiedź jest dość prosta.

Karol był młodym człowiekiem i próbował czegoś nowego, co mijało się z ogólnie przyjętymi normami i standardami. Tak jest i teraz, młodzi ludzie, nie tylko artyści, są „napiętnowani" tylko dlatego, że czasem próbują dać z siebie coś świeżego, coś, co nie podoba się ogółowi, ponieważ jest inne niż dotychczas.

Dlaczego tak jest? Wydaje mi się, że to właśnie przez brak tolerancji i otwartości, akceptacji. Na pytanie co jest miernikiem siły i oryginalności talentu pani Teresa odpowiedziała: „Jest nim zdolność wykształcenia własnego stylu". A więc dlaczego nieraz nie potrafimy tego uszanować? Na szczęście dzięki wytrwałości, a także zrozumieniu nielicznych ludzi, można dokonać czegoś niezwykłego, zaszczepić jakieś nowe wartości, jak zrobił to właśnie sam Karol Szymanowski.

Zaintrygował mnie także jeszcze jeden fakt, który przytoczyła pani doktor. Chodzi o sławę. „Czy przychodzi ona od razu, czy trzeba na nią czekać?" - zapytała pani Teresa. „I od czego to wszystko zależy?". Często właśnie tak się dzieje, że doceniamy twórczość, talent, wielkość jakiegoś geniusza, dopiero po jego śmierci. Przyczyną bywa to, o czym wcześniej wspominałem, brak otwarcia się na nowości.

Przeciętnemu „zjadaczowi chleba" bardzo dużo czasu zajmuje przekonanie się do czyjejś oryginalnej twórczości, sama próba zrozumienia jej jest już w ogóle wielkim dokonaniem. Chyba dlatego wielu wielkich poetów, malarzy, rzeźbiarzy, muzyków czy pisarzy zostało docenionych dopiero po śmierci. Gdyby tylko ludzie spróbowali trochę wcześniej „skosztować" ich talentu, to jestem pewien, że wiele wielkich postaci mogłoby cieszyć się sławą jeszcze za życia. Choć z drugiej strony fakt, że ci niedocenieni wyprzedzili swoje pokolenie o „krok" świadczy właśnie o ich wyjątkowości i nieprzeciętności.

Łukasz Gąsior


Łukasz za swoją pracę otrzymał 20/20 pkt. Jeśli natchnienie i chęć do pracy go nie opuszczą to ma szansę na nagrodę (w III edycji „Herbaciarni" będzie to wycieczka do Paryża).

 

W Nowym Roku „Aromaty Wiedzy" zawitały w gościnne progi PWST. 12-osobowa grupa uczniów z naszej szkoły miała okazję wysłuchać wykładu aktora filmowego i teatralnego Krzysztofa Globisza. Przedstawił on fragment książki, którą napisał wspólnie z Olgą Katafiasz, opowiadał jak radzi sobie z tremą, jak czuje się w roli pedagoga, co skłania młodych ludzi do studiów na Akademii Teatralnej, wspominał swoich Mistrzów, dał również przykłady ćwiczeń dykcyjnych. Nam natomiast -mimo tłoku- udało się zdobyć autografy i zrobić serię pamiątkowych zdjęć z wykładowcą.

 

Kolejny wykład 4 lutego wygłosi dr Małgorzata Janicka-Słysz („Muzyka Karola Szymanowskiego spod znaku Fryderyka Chopina").

 

Monika Przybyło

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
:: (C) 2010 Zespół Szkół Ekonomicznych w Gorlicach
ul. Ariańska 3 38-300 Gorlice.