>
Koniec roku szkolnego:  
22.6.2018, 09:00
 -   Do wakacji: 
59 dni 11 godzin 39 minut
Kliknij i obejrzyj materiał na temat szkoły i kierunków

Menu Główne


Mapa Absolwentów ZSE

Współpraca naukowa

Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu

Szkoły Partnerskie

Севастополь, Школа № 3 (Sewastopol, Krym)
Obchodná akadémia, Stará Ľubovňa
Staatliche Fachoberschule und Berufsschule Passau
Stredna priemyselna skola Bardejov
Integrova stredni skola obchodu,  sluzeb a podnikani Ceske Budejovice
Solski Center (Postojna, Słowenia)

Statystyka

Użytkownicy: 21
Nowości: 1231
Linki: 59
gości: 9886349
Odwiedza nas 3 gości
65-lecie - Wspomnienia. Bernadeta Boczoń PDF Drukuj
65-lecie ZSE, logo-Bartłomiej Belniak

 

„Gorlicki Ekonomik” – mój drugi dom

 

            Nie jestem absolwentką Liceum Ekonomicznego, ale moje życie od dawna wiąże się z tą placówką. Tu bowiem w budynku późniejszego internatu przy ul. Węgierskiej mieszkali w latach 1946-49 moi rodzice i dwoje mojego starszego rodzeństwa. Absolwentami ZSE są trzy moje siostry, trzech siostrzeńców, a także mój syn. Mogę zatem powiedzieć, że jest to rodzinna szkoła.

            Gdy kończyłam szkolę podstawową mama chciała abym kontynuowała naukę w Liceum Ekonomicznym. Ja jednak wybrałam Liceum Ogólnokształcące. Od dziecka pasjonowały mnie nauki ścisłe, zwłaszcza fizyka, marzeniem było zostać nauczycielem. I tak się stało, marzenia moje spełniły się. Ukończyłam fizykę w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie i prawie zgodnie z życzeniem mojej mamy związałam się z Zespołem Szkół Ekonomicznych, tylko nie jako uczennica, a nauczyciel.

            Rozpoczęłam pracę w 1980 roku m.in. jako wychowawca internatu, a więc w budynku, gdzie swoje młode lata spędzili moi rodzice. Pamiętam jak z duszą na ramieniu wstępowałam w mury szkoły, pełna obaw i lęku, czy sprostam stawianym wymaganiom. Wiedziałam, że chcę pracować jako nauczyciel, ale czułam niepokój, czy sprawdzę się w tym charakterze. Byłam młoda, nieśmiała ale pełna zapału. Gdy przyszłam na pierwszą konferencję, od razu zostałam przyjęta życzliwie, wszyscy byli dla mnie serdeczni i ofiarowali chęć pomocy. Moje starsze koleżanki udzielały mi wielu cennych rad dotyczących pracy z młodzieżą. I tu szczególnie chylę czoło w stronę pani prof. Janiny Brzozowskiej, pani prof. Stefani Gazdy i pani księgowej Marii Dygoń, które traktowały mnie jak córkę. To między innymi dzięki Nim zbudowałam sobie zdrową hierarchię wartości, która pozwoliła mi iść pogodnie przez życie – nawet to najtrudniejsze – i pokonywać przeciwności losu – nawet wbrew wszelkiej nadziei. Podejmowały w rozmowach ze mną bardzo różnorodne tematy, obejmujące całe bogactwo ludzkiego życia.: jego blaski i cienie. Dzięki Nim mogłam lepiej poznać siebie i zrozumieć uczniów. Ukazywały mi również zagrożenia młodzieży, z których skali musi sobie zdawać każdy wychowawca. Jak bardzo te rozmowy i rady okazały mi się przydatne, przekonałam się niejednokrotnie w czasie mojej wieloletniej pedagogicznej pracy. Zrozumiałam, że młodzież nie tyle odrzuca autorytety, ile chce je weryfikować. Chce być przekonana do racji autorytetu. Narzędziem tej weryfikacji jest dialog, na którym musi być oparta relacja wychowawcza, model funkcjonowania wychowawcy. Spotkanie wychowawcy z wychowankiem będzie wówczas spotkaniem wychowującym, gdy stanie się spotkaniem osób w dialogu. Nie ma wychowania bez autorytetów, bo one są nośnikami wartości. Nie ma wychowania bez dialogu, bo także on niesie wartości i zarazem służy budowaniu autorytetu.

            Wspomniane przeze mnie koleżanki przekazały mi prostą, praktyczną wiedzę o tym, jak wydobywać z człowieka zasoby twórcze, jak uwierzyć w siebie i w innych, jak kierować uczniami, jak ich wychowywać, by unikali frustracji, lecz przeciwnie – by byli zadowoleni ze swoich dokonań. Jestem bardzo wdzięczna za okazaną mi serdeczność i przyjacielską troskę. Niech słowo Dziękuję będzie wyrazem mojej wdzięczności.

            Z biegiem lat pracy pedagogicznej coraz bardziej uświadamiam sobie ogromną rolę nauczyciela, nie tylko w przekazywaniu wiedzy, ale również jako wzorca osobowego i człowieka odpowiedzialnego za „przebudzenie wychowanka”, przekazanie mu drogowskazów moralnych, nauczenie jak ma żyć w świecie pełnym sprzeczności, konfliktów i zagrożeń. Jan Paweł II przemawiając do młodzieży na Westerplatte w 1987 roku powiedział: „Człowiek dzisiejszy zdaje się być zagrożony przez to, co jest jego własnym wytworem, co jest wynikiem pracy jego rąk i bardziej jeszcze pracy jego umysłu, dążeń, woli...”.

            Celem wychowania jest nie tyle ukształtowanie w ten czy inny sposób człowieka, ile zaszczepienie mu umiejętności i chęci samodzielnej pracy nad sobą oraz stałego dążenia do doskonałości moralnej. Tylko wszechstronny rozwój umożliwi człowiekowi życie aktywne, ciekawe i twórcze, z pożytkiem dla siebie, najbliższego otoczenia i społeczeństwa. Należy więc stworzyć uczniowi możliwość nie biernego przyswajania, ale przeżywania, działania, tworzenia i rozwijania zainteresowań. Staram się zatem rozwijać u uczniów wrażliwość zmysłów i umiejętność postrzegania świata, ponieważ świat współczesny jest tak skomplikowany, że młodemu człowiekowi trudno się w nim odnaleźć. I właśnie my nauczyciele powinniśmy być przewodnikami uczniów w drodze do ich dorosłego życia.

            Źródłem inspiracji dla wielu działań wychowawczych i dydaktycznych jest dla mnie nauka Jana Pawła II. Oba te działania są ze sobą ściśle powiązane, gdyż wychowujemy zarówno przez przekazywanie treści, jak i organizację pracy oraz stosunki międzyludzkie. Inspiracją do szukania nowych rozwiązań i wychodzenia naprzeciw rodzącym się potrzebom jest dla mnie cytat z I Księgi „Pana Tadeusza”:

I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki,

Mają od starszych więcej książkowej nauki,

Ale co dzień postrzegam, jak młódź cierpi na tem,

że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem”.

            Praca nad sobą i krytyczna refleksja są nieodzownym warunkiem moich działań dydaktyczno – wychowawczych. W pracy nad własnym rozwojem pomaga mi w znacznym stopniu fachowa prasa i literatura, bo przecież „nauka jest nieodłączną częścią dobrze wykonywanej pracy”. Myśl tę traktuję jako najważniejszy aksjomat, który towarzyszy mojej codziennej aktywności, nie tylko zawodowej, ale również życiowej.

            Snując te refleksje w tak ważnym dla nas roku, bo Roku Jubileuszu 65 – lecia, myślę, a właściwie wiem to na pewno, że praca, którą podjęłam 27 lat temu, jest moim życiowym powołaniem. Sądzę, że sprawdziłam się jako nauczyciel i wychowawca. Większość moich wychowanków i uczniów pozostała na Ziemi Gorlickiej, często się z nimi spotykam – w różnych urzędach, gdzie pracują, czy na ulicy, niektórzy pracują w ZSE. Zawsze ciepło wspominają lata spędzone w naszej szkole. Otrzymuję wiele kartek z życzeniami od byłych wychowanków, odwiedzają mnie, dzwonią, mimo, że mają wiele swoich obowiązków, bo są to już ludzie dorośli – w wielu przypadkach ich dzieci są obecnie naszymi uczniami. Spotykamy się na zjazdach absolwentów. Z łezką w oku wspominamy ten miniony czas, wspólne wycieczki, ogniska, pielgrzymki, chwile spędzone w szkolnej ławce, choć nie zawsze było łatwo. Nigdy nie było jednak takich problemów, których nie potrafilibyśmy wspólnie rozwiązać. Niejednokrotnie były to długie godziny spędzone na rozmowach ale zawsze opartych na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Dlatego dziś po wielu latach chętnie wracamy do chwil spędzonych razem.

            Nie byłoby jednak tego wszystkiego, gdyby nie serdeczna i przyjazna atmosfera panująca w naszej szkole, która zawsze jest otwarta na młodego, niejednokrotnie zagubionego człowieka. To, że po 27 latach pracy nie czuję jeszcze „wypalenia zawodowego” jest w głównej mierze zasługą wszystkich bez wyjątku pracowników naszej szkoły, nie wyłączając tych, którzy odeszli na zasłużoną emeryturę. Nie mogę tu pominąć oczywiście uczniów, bez nich nie byłoby przecież szkoły. Z całego serca Dziękuję wszystkim.

            Życzę młodym koleżankom i kolegom aby po tylu latach pracy mogli powiedzieć tak jak ja – „dokonałam w życiu właściwego wyboru”, aby potrafili czerpać z trudnej i odpowiedzialnej pracy pedagogicznej radość życia.

 

Bernadeta Boczoń

1980/81 -  1990/1991 nauczyciel fizyki

1991/92 – 2003/2004 nauczyciel informatyki

od 2003 nauczyciel-bibliotekarz

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ankiety

Dla Gimnazjalistów (2018) - Jaki kierunek kształcenia w naszej szkole najbardziej Cię interesuje?
 

SZKOŁA POLICEALNA

e-DZIENNIK ZSE

Programy, rankingi




:: (C) 2018 Zespół Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła II w Gorlicach
ul. Ariańska 3 38-300 Gorlice.